Wczoraj, po powrocie z pracy zjadłem obiad i rozłożyłem się na kanapie. Wziąłem do ręki gazetę z programem telewizyjnym i zacząłem ją przeglądać. Przeczytałem sobie kilka ciekawych artykułów. Nagle naszła mnie ochota na rozwiązanie krzyżówki i starcie z różnymi ciekawymi hasłami. Na początku szło mi kiepsko, ale w miarę odgadywania haseł otwierały się nowe możliwości. Zablokowałem się na interesującym haśle, o którym nie miałem pojęcia. Sprawdziłem później w encyklopedii opis tej rośliny. Chodziło o pochodzącą z Paragwaju stewię, używaną od setek lat jako naturalny słodzik. Paragwajczycy stosują stewię także do leczenia otyłości oraz nadciśnienia tętniczego. Wyczytałem, iż stewia i jej glikozydy są około 200-300 razy słodsze od sacharozy, nie mając przy tym praktycznie ani jednej kalorii. Zawsze warto wiedzieć coś na ten temat. Miałem jeszcze potem problem z nazwą specyficznego zioła na bezsenność, ale z innych haseł ułożyły się literki i wypełniły hasło. Był to asparagus. Również sprawdziłem jego opis. Zioła te poprzez swoje działanie wyraźnie skierowane są przede wszystkim do kobiet w ciąży i nie tylko. Wpływają one korzystnie na poprawę nastroju zwalczając rozkojarzenie i rozstrojenie emocjonalne, powodując uczucie spokoju i równowagi. Będę teraz wiedział co kupić, abym mógł zasnąć.